Parking nie na lotnisku

02 Apr 2018

Parking nie na lotnisku

1. Streszczenie myśli przewodniej artykułu

Jeśli nie macie czasu przeczytać artykułu, chcecie go odświeżyć czy nabrać kontekstu, przeczytajcie ten punkt. To nie spis treści - to siedem głównych myśli całego artykułu.

  1. Użyteczne teorie są narzędziami rozwiązującymi problemy. Użyteczne teorie można łączyć w całość (która jest większa niż suma jej części). Znajomość różnych teorii zmienia sposób myślenia.
  2. Klientów warto segmentować pod kątem konkretnych rzeczy, jakie chcą osiągnąć (postępu). Nie interesuje ich Wasz produkt czy usługa; interesuje ich konkretny efekt który Wasz produkt czy usługa ma im zapewnić. Między innymi przez to nie da się rozpatrywać klienta bez spojrzenia na kontekst owego klienta.
  3. Klienci rozpatrują produkty i usługi w różnych wymiarach: Funkcjonalnym, Emocjonalnym, Społecznym.
  4. W zależności od tego, jakie zasoby macie do dyspozycji, możecie w różny sposób rozwiązać “oczekiwany postęp” klienta. Uwzględnijcie wymiary. Skupcie się na poziomie Intencji, nie Implementacji.
  5. “Zasób” to przedmiot, kompetencja czy reputacja. Wszystko, do czego można “mieć dostęp” i to “wykorzystać”.
  6. Im więcej zasobów macie do dyspozycji, tym większe macie możliwości i tym lepiej możecie się adaptować do zmieniającej się sytuacji.
  7. Przewaga Konkurencyjna jest w kontekście “oczekiwanego postępu” przez klienta, ale generowana jest przez posiadane przez Was zasoby. Warto obrać taką strategię, by wzmocnić swoją przewagę.

2. Wstęp

2.1. Problem

Czasem stajemy przed dość skomplikowanym, wielowymiarowym problemem biznesowym:

Takie… połączenie N problemów i M potencjalnych zasobów. Niekoniecznie wiemy, czego dokładnie chcą od nas klienci, czemu nas wybierają i co tak naprawdę możemy im dostarczyć.

Ten typ problemów często objawia się następującymi pytaniami:

Ten artykuł jest próbą rozjaśnienia trochę takiej sytuacji jak powyżej. Niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem, ale daje pewne wytyczne jak można rozwiązać problem tego typu. Wziąłem trzy elementy różnych teorii i połączyłem je w jedną całość. Następnie wziąłem pojedynczy przypadek, by pokazać Wam jak można rozwiązać problem tego typu.

2.2. Korzyści dla Was

Kiedy warto to przeczytać?

  1. Macie do czynienia ze skomplikowanym, wielowymiarowym problemem i nie wiecie jak go ugryźć
  2. Chcecie mieć prostą checklistę / diagram jak przeanalizować wielowymiarowy problem biznesowy
  3. Chcecie zobaczyć, po co (i jak) można wykorzystać i połączyć teorie.

Co ja chcę Wam dać?

  1. Chcę pokazać, jak można rozpatrzyć jedną sytuację przez dwie różne teorie i jak się pięknie to składa w jedną całość
  2. Generalizując, chcę, byście zobaczyli kilka podejść do jednego problemu i przez jakie wymiary warto ów problem rozważyć
  3. Chcę, byście potrafili sami przeprowadzić takie rozumowanie używając tych technik (uproszczonych elementów)

2.3. Czym rozwiążemy problem?

  1. “Competing against Luck” (Clayton Christensen) - wycinek książki
  2. Teoria zasobów i kompetencji - wycinek teorii
  3. Funkcja Użyteczności

Dobrze - jeśli jeszcze jesteście zainteresowani artykułem, nadszedł czas na ekscytującą opowieść o parkingach.

3. Samolotem do Szwecji…

W 2017 roku z moją kochaną Żoną stwierdziliśmy, że warto by było odwiedzić naszych dobrych przyjaciół w Szwecji na weekend. To jednak wymagałoby lotu samolotem. Sprawdziliśmy zatem rozkład lotów i wyszło nam coś niefortunnego: odlot około piątej rano w piątek, przylot w niedzielę. W nocy. A w poniedziałek do pracy.

Trudno; chcemy lecieć, to lecimy. Ale jak rozwiązać problem transportu?

Wtedy moja Żona znalazła coś ciekawego. Kolega z pracy polecił jej parking niedaleko lotniska, taki “z dowozem”. Zadzwoniliśmy, załatwiliśmy sprawę i przygotowaliśmy się do podróży. Jedziemy zatem naszym samochodem na parking niedaleko lotniska, tam się przesiądziemy i nas zawiozą - a potem przywiozą.

Wybiła godzina X. Siedzimy w naszym wiernym samochodzie, szukamy tego parkingu… i okazało się, że GPS nakierował nas na jakiś dom prywatny z działką. Podjeżdżamy, patrzymy - wszędzie ciemno. Wygląda… no, jak dom prywatny. Sprawdzamy GPS - to chyba to miejsce.

Dzwonimy na komórkę.

Po chwili (niecałe 5 minut) z domu wychodzi młody chłopak, na oko 23-letni (i zdecydowanie zaspany). Otwiera bramę i prowadzi nas ręką pokazując, byśmy jechali dalej. Jedziemy zatem i za budynkiem mieszkalnym rozpościera się przed nami… działka. Taka typowa, działkowata działka przydomowa. A na niej - sznur stojących samochodów na trawie.

Zaparkowaliśmy, przesiedliśmy się do minivana (minibusa?) i pojechaliśmy na lotnisko. Umówiliśmy się, kiedy mniej więcej wrócimy.

Wakacje w Szwecji były przyjemne ;-).

Wyjeżdżamy z domu naszym samochodem (zaznaczone na żółto). Dojeżdżamy na parking w domu prywatnym (zaznaczone na zielono). Ich zielonym minivanem docieramy na lotnisko (zaznaczone na różowo).

Wracając, wylądowaliśmy z niewielkim opóźnieniem; zadzwoniliśmy ponownie na ten sam numer telefonu i przyjechał ten sam minibus. Uiściliśmy opłatę i wróciliśmy samochodem do domu.

To, co mnie szczególnie zaskoczyło w tej niezmiernie ekscytującej opowieści - wystarczył kawałek działki, dobra lokalizacja i dobry pomysł, by zrobić sobie udany i skuteczny model biznesowy.

Tak mnie to zaintrygowało, że stwierdziłem - warto to przeanalizować. I ten artykuł to właśnie ta próba analizy.

4. Dlaczego wybraliśmy parking?

4.1. Na jaki problem natrafiliśmy?

Jeśli śledziliście z wypiekami poprzednią opowieść, zauważyliście pewien “typowy” problem z jakimi mieliśmy do czynienia: Jak dostać się na lotnisko? Jakkolwiek może tak nie wyglądać, jest to problem wielowymiarowy:

Popatrzcie - było kilka potencjalnych rozwiązań tego problemu (np. taksówka, prośba o podwiezienie). Całkowicie “racjonalny”, “robotyczny” agent najprawdopodobnie poprosiłby kogoś o podwiezienie - jest to najtańsze. Ale tu nie chodzi tylko o cenę, prawda?

A raczej: cena jest czymś więcej, niż tylko ilość wydanych pieniędzy.

Jak zatem rozpatrywać ten typ wielowymiarowych problemów? Wykorzystamy dwa narzędzia:

Wyjdziemy od Zadania Do Wykonania, przejdziemy przez Funkcję Użyteczności i zobaczymy które decyzje są “akceptowalne” a które “odpadają”.

4.2. “Competing against Luck” Christensena

Rozbicie problemów na kilka wymiarów zaproponował Christensen w swojej nowej książce, “Competing against Luck”. Z naszej perspektywy, ważne jest coś takiego:

Powyższy postęp Christensen nazwał “Zadaniem Do Wykonania” (Job To Be Done). Dalej skracam ten termin do JTBD.

Przykład, dla ilustracji:

Poziom Intencji (na czym mi zależy): chcę iść do teatru. Poziom Designu (czym chcę to osiągnąć): opiekunka do dziecka. Poziom Implementacji (jak to zrobię): poproszę Babcię. Tylko poziom implementacji widzimy - działania klienta.

Jeśli chcę zostawić z kimś dziecko by móc iść na dwie godziny do teatru, postępem na jakim mi zależy będzie:

Rozpatrzmy w tych trzech wymiarach różne Implementacje:

Rozwiązanie Funkcjonalny Emocjonalny Społeczny
zostanie samo w domu mała szansa na problem będę się marwił wyjdę na wyrodnego ojca
Babcia perfekcyjnie! wie więcej o dzieciach niż ja oczekiwane społecznie
opiekunka do dzieci zna się na tym obca osoba w domu :-( poprawne społecznie
nie idę do teatru zadziała szkoda teatru, ale zadziała oczekiwane społecznie
wujek morderca ma swoje, zna się zero zmartwień, rodzina zabiorą mi dziecko…

No dobrze, ale w takim razie… co wybrać? Jak można porównać ze sobą rzeczy w różnych wymiarach?

Tu z pomocą przychodzi coś ze świata Teorii Decyzji - tak zwana Funkcja Użyteczności:

4.3 Funkcja Użyteczności, nieco z zaskoczenia

Oskar Ostrożny trzyma dziecko i mówi, że ma w domu złoto - nie wpuści nikogo obcego do domu. Babcia nie może, to on nie idzie. Wojtek Wesoły trzyma dziecko i się cieszy - nie pomyślał o opiekunce do dziecka. Pyta, czy ma zamówić jej pizzę.

Dla Oskara wpuszczenie kogoś obcego do domu jest nieakceptowalne. Dla Wojtka to żaden problem. Dla Gabriela Gbura nieistotne jest, co myślą o nim inni a dla Pawła Przyjaznego jest to najważniejsza rzecz ze wszystkich.

To oznacza, że do każdego z powyższych parametrów każda z tych person może przyporządkować inne wagi. Coś takiego w teorii decyzji nazywa się Funkcją Użyteczności. W naszym wypadku:

fu = f(fun, emo, społ, koszt_pieniędzy)

Weźmy najprostszą możliwą funkcję użyteczności:

fu = fun * emo * społ * koszt

Weźmy teraz jakąś “neutralną” personę, np. Nikodem Neutralny. Jak wyglądałaby jego powyższa tabelka:

Rozwiązanie Funkcjonalny Emocjonalny Społeczny Koszt Wynik
zostanie samo w domu 0.5 0.2 0.4 1 0.04
Babcia 1 1 1 0.5 0.5
opiekunka do dzieci 0.75 0.75 0.8 0.5 0.225
nie idę do teatru 0.25 1 1 1 0.25
wujek morderca 1 0.9 0.1 0.7 0.06

Czyli dla Nikodema Neutralnego najlepszą opcją byłoby poprosić Babcię. Jeśli nie ma takiej możliwości, albo zamówić opiekunkę do dziecka, albo nie iść do teatru.

Oczywiście, czasami chcemy odciąć poziom wartości nieakceptowalnych (poziom ruiny) i wzmocnić poziom wartości pożądanych (poziom WOW). Wtedy możemy celować w taką krzywą:

Narysowana krzywa taka jak opisana poniżej

czyli taką o wzorze:

fu = adapt(fun) * adapt(emo) * adapt(społ) * adapt(koszt)

dla funkcji adaptacji takiej jak:

Wtedy tabelka dla Nikodema Neutralnego wyglądałaby tak:

Rozwiązanie Funkcjonalny Emocjonalny Społeczny Koszt Wynik
zostanie samo w domu 0.5 0.2 0.4 1 0.006
Babcia 1 1 1 0.5 1.69
opiekunka do dzieci 0.75 0.75 0.8 0.5 0.225
nie idę do teatru 0.25 1 1 1 0.084
wujek morderca 1 0.9 0.1 0.7 0.009

Wtedy mamy wyraźną kolejność:

Ważne:

Każda persona inaczej przyporządkuje wartości funkcjonalne, emocjonalne, społeczne. Każda persona inaczej ustawi swoją funkcję adaptacji. Każda osoba jest inna i w różnych kontekstach inaczej ceni sobie różne rzeczy.

Właśnie o to chodzi w całej tej teorii Christensena - segmentujmy klienta (w przykładzie: osobę idącą do teatru, w reszcie artykułu: mnie i moją Żonę lecących do Szwecji) pod kątem Zadania Do Wykonania (JTBD); w ten sposób lepiej trafimy w segment podobnych funkcji użyteczności.

Tak czy inaczej, w powyższym przykładzie zdecydowanie warto wybrać Babcię, jeśli jest taka możliwość.

Graficzne przedstawienie tabelki powyżej dla Babci i dziecka samego w domu, w 3d. Babcia wygrywa.

Co ciekawe, wybranie członka rodziny nie akceptowalnego społecznie (w tabelce nazwane pieszczotliwie “wujek morderca”) może mieć ogromny koszt z uwagi na ostracyzm społeczny, wezwanie opieki społecznej i inne tego typu przyjemności.

Tyle wyjaśniania teorii Christensena; jeśli chcecie poćwiczyć, rozpatrzcie następujące przypadki zgodnie z powyższą teorią:

Jeśli chcecie zobaczyć inny przykład, Joel Spolsky opisuje jak powstało Trello idealnie wpasowując się w teorię JTBD.

4.4. Wielowymiarowy Klient parkingu

4.4.1. Analiza faktycznej decyzji

Po połączeniu Intencja - Design - Implementacja oraz teorii JTBD Christensena, możemy spojrzeć na całość w kontekście parkingu:

Przeanalizujmy intencyjnie naszą sytuację:

I teraz analiza trzech wymiarów Christensena:

Funkcjonalny Emocjonalny Społeczny
muszę być tam na czas nie chcę się martwić, to urlop nie chcę robić nikomu problemów
chcę mieć pewną swobodę nie chcę czekać i marnować czasu nie chcę źle wypaść przed nikim
nie chcę za dużo płacić nie chcę martwić się o samochód  
nie mogę określić dokładnie czasu nie chcę mieć ŻADNYCH problemów  
  chcę się bawić; to urlop  

Teraz, analiza rozwiązań, jakie przyszły nam wcześniej do głowy:

Taksówka:

Poprosić o podwiezienie:

Parking lotniskowy:

Parking nielotniskowy:

Nie jechać do Szwecji:

Weźmy funkcję użyteczności, z adaptacją, która chroni przed ruiną (ale nie wzmacnia zwycięzców):

fu = adapt(fun) * adapt(emo) * adapt(społ) * adapt(koszt)

adapt:

Rozwiązanie Funkcjonalny Emocjonalny Społeczny Koszt Wynik
taksówka 1 0.8 0.9 0.8 0.576
poprosić o podwiezienie 1 0.2 0.3 1 0.0006
parking lotniskowy 1 0.7 1 0.5 0.35
parking “nielotniskowy” 1 0.7 1 0.9 0.63
nie jechać do Szwecji 1 0.5 0.2 1 0.01

Zauważcie, że przy takim rozpisaniu jak powyżej, zostają trzy opcje do rozpatrzenia:

I co zabawne, wybraliśmy parking nielotniskowy z następujących powodów:

Gdyby parking nielotniskowy był tyci droższy niż taksówka, nadal moglibyśmy go wybrać, jeśli szybciej bylibyśmy w domu; nasz JTBD zawiera bardzo silny element czasu.

5.2.2. Kiedy parking by przegrał?

Rozpatrzmy taką sytuację:

Lecimy do Szwecji liniami Przenośnix. Przenośnix słynie z tego, że się nie dogadują z lotniskami i niestety bardzo często lądują w innych miastach. Oczywiście, podstawiają wtedy autokary i odwożą do określonego miejsca; niestety, jest to jedyna linia obsługująca Szwecję

W powyższej sytuacji może dojść do dość smutnego układu:

Graficzne przedstawienie powyższej sytuacji

W tym momencie dużo lepszą opcją jest taksówka, którą możemy zamówić w dowolnym miejscu i nie musimy martwić się odbieraniem samochodu z parkingu.

6. Teoria zasobów i kompetencji

6.1. Nowy problem

No dobrze. Jestem ekspertem (hipotetycznym i bardzo teoretycznym) od parkingów nielotniskowych. Więc… czemu nie miałbym założyć własnego parkingu? Przecież po takiej analizie się chyba na tym znam, prawda? Każdy może założyć taki parking, no nie?

Żółty kierowca patrzy z niedowierzaniem na zielonego właściciela parkingu, który mówi, że nie ma vana, nie ma prawa jazdy... i w sumie to miejsca na parkingu też nie ma.

Wyobraźcie sobie powyższą sytuację. Przyjeżdżam na parking, a tam nic nie ma.

A teraz spójrzmy na mnie pod kątem zakładania swojego parkingu:

Rozwiązaniem tego typu problemów zajmuje się Teoria Zasobów i Kompetencji.

6.1. Zasoby? Kompetencje? PARKINGI?

Klient (w tym wypadku: my) ma pewne potrzeby. By je określić, pomógł nam Christensen. W skrócie:

Jeżeli okazałoby się, że Zielony Właściciel Parkingu nie posiada miejsca na nasz samochód, to z naszego punktu widzenia ten parking jest bezużyteczny. Co mi po “panie, ja tu mam 1000 samochodów”, skoro mnie interesuje jeden samochód - ten nasz.

Teoria Zasobów i Kompetencji mówi mniej więcej coś takiego:

Opis teorii zasobów. Zasoby do Możliwości do Przewagi Konkurencyjnej do Strategii, Strategia do Surowców tam, gdzie zidentyfikowaliśmy luki.

Jednym zdaniem:

Teoria Zasobów i Kompetencji skupia się na tym, by wykorzystać wszystko co już mamy by zbudować maksymalną możliwą przewagę konkurencyjną.

Czyli:

  1. Pod pojęciem “zasób” kryje się “przedmiot” (minivan), “kompetencja” (prowadzenie samochodu) czy byt niematerialny (“reputacja”). Wszystko, co można “wykorzystać”.
  2. Każda osoba / organizacja ma dostęp do jakichś zasobów.
  3. Na bazie tych zasobów i pod kątem pewnej sytuacji można ocenić, co nasza organizacja może zrobić. Wtedy - pod kątem określonej czynności - można określić, które zasoby są Zasobami Strategicznymi (kluczowymi).
  4. Po spojrzeniu na tą sytuację można ocenić, gdzie znajduje się przewaga konkurencyjna - co możemy robić lepiej niż konkurencja.
  5. Wiedząc jakie mamy zasoby i możliwości oraz gdzie leży przewaga konkurencyjna - można wybrać strategię maksymalizującą nasze przewagi (lub redukującą nasze słabości)
  6. Możemy z uwagi na strategię wzmocnić swoje zasoby, lub pozyskać inne brakujące.

To, co jest istotnego - im więcej macie zasobów, tym większa Wasza adaptowalność. Nie ma “bezużytecznych” zasobów - dlatego im więcej się uczycie i poznajecie, tym większe macie możliwości. To jest, pod warunkiem, że potraficie na swoje zasoby i możliwości spojrzeć w odpowiedni sposób.

Druga istotna rzecz - nie musicie sami czegoś posiadać. Wystarczy, że macie do tego dostęp. Np. nie muszę samemu wszystkiego rysować by mieć ilustrowany artykuł; wystarczy, że mam dostęp do zacnych ilustracji.

To jest powód, dla którego grupy są o wiele silniejsze niż jednostki. Nie tylko więcej osób (czyli więcej różnorodnych zasobów, ogólnie), ale też więcej osób ma dostęp do swoich przyjaciół - i potencjalnie, części ich zasobów (np. leasing). Na tym polega siła społeczności i stowarzyszeń.

Przykład:

Weźmy kontekst “ja chcę zdobyć dodatkowe, pasywne źródło dochodu” (żadna znana mi teoria nie daje możliwości działania w próżni, całkowicie w oderwaniu od jakiegokolwiek kontekstu).

Faza 1: Zasoby:

Oczywiście, uprościłem. To jest przykład.

Faza 2: Możliwości:

Faza 3: Przewaga konkurencyjna:

Dla uproszczenia, skupię się tylko na grze komputerowej. Niestety, nie mam żadnej przewagi, ale mogę zrobić analizę:

Faza 4: Strategia

Zakładam, że wybrałem grę komputerową - pierwszym krokiem jest załatanie luki.

(podpowiem: wybrałem bardzo złą strategię, bo nie mam żadnej przewagi konkurencyjnej w tym uproszczonym przykładzie)

6.2. Teoria Zasobów a nasz parking

Mam nadzieję, że Teoria Zasobów jest teraz tyci bardziej zrozumiała. Przypomnijmy sobie główne oczekiwania:

Poniższe piszę z perspektywy hipotetycznego właściciela takiego parkingu:

Faza 1: Zasoby:

To jest najtrudniejsze, bo mogę określić tylko to, co widziałem. Spójrzmy na zasoby kluczowe:

Faza 2: Możliwości:

Faza 3: Przewaga konkurencyjna:

Faza 4: Strategia

7. Podsumowanie

7.1. Opis słowny

Christensen skupia się na czynnościach (co powinno być zrobione). Teoria zasobowa skupia się na potencjale (tym, co mam i jak to wykorzystać). Te dwie teorie nie są sprzeczne - one pięknie składają się w jedną całość, pozwalając na określenie “czego mi potrzeba” i “co mam do dyspozycji”.

Po lewej stronie blok symbolizujący teorię Christensena, po prawej blok symbolizujący teorię Zasobów. Oba bloki się łączą, acz oba są większe niż ich połączenie. Te teorie są kompatybilne, acz każda z nich daje większe możliwości niż tylko połączenie ich razem.

Mając Teorię Zasobów, mogę wykroczyć poza poszczególne JTBD zaproponowane przez Christensena i znaleźć zupełnie inne rynki i możliwości, z zupełnie nowymi, nie powiązanymi wcześniej JTBD nowych klientów z JTBD starych klientów.

Mając Christensena, mogę ukierunkować swoją analizę zasobów pod konkretnym kątem mogącym zmaksymalizować moje korzyści biznesowe przy już wybranej grupie docelowej.

Popatrzcie, że w świetle połączenia Teorii Zasobów i JTBD zupełnie przeorientowane może zostać “kto jest moim konkurentem” oraz “kto jest moim kanałem”. Możecie poszerzać swoje możliwości zarówno od strony “wypustek Christensena” (rysunek) jak i “wypustek Teorii Zasobów” (też rysunek). W ten sposób część konkurentów przestaje nimi być, a w ich miejscu mogą pojawiać się kolejni.

Najważniejsze - moim zdaniem - w tym wszystkim jest to, że jeśli znacie i potraficie wykorzystać takie teorie, to one zmieniają Wasz sposób myślenia. Widzicie świat inaczej. Nie wystarczy samo czytanie książek - musicie próbować je wykorzystać. Ćwiczyć. Testować ich granice. Pisać średnie artykuły. Narażać się na krytykę i śmieszność.

W taki właśnie sposób się uczymy i możemy zwyciężać ;-).

7.2. Jak wykorzystać teorię Christensena?

7.3. Jak wykorzystać Teorię Zasobów i Kompetencji?

7.4. Podsumowanie książki Christensena

To oczywiście nie jest całość książki - to jedynie wycinek. Ale to, co do tej pory wykorzystaliśmy można opisać w następujący sposób:

7.5. Podsumowanie Teorii Zasobów i Kompetencji

Teoria Zasobów i Kompetencji występuje w kilku formach i odmianach; to powyżej to najmniejszy sensowny wycinek. Co warto zapamiętać:

7.6. Obiecana checklista

  1. Określcie JTBD klienta. Najpewniej macie kilka JTBD dla kilku klientów. I teraz, poniższe zróbcie dla każdego JTBD osobno:
  2. Rozbijcie JTBD pod kątem “Intencja - Design - Implementacja”
  3. Podzielcie JTBD pod kątem wymiarów: “Funkcjonalny, Emocjonalny, Społeczny”
  4. Przeanalizujcie, jakie rozwiązania możecie zaproponować, spełniając Intencję pod kątem trzech wymiarów.
  5. Te rozwiązania stają się Waszym Wymaganiem
  6. Określcie swoje Zasoby w kontekście Wymagania.
  7. Ustalcie, jakie Możliwości musicie zapewnić by móc spełnić Wymaganie w maksymalnym stopniu
  8. Może pojawiły się inne Zasoby, mogące spełnić potrzebne Możliwości? Sprawdziłbym ponownie.
  9. Ustalcie Przewagę Konkurencyjną dla Wymagania. Co robimy lepiej, co gorzej - i na co mamy Zasoby
  10. Dobierzcie właściwą Strategię.

8. Wykazanie korzyści

8.1. Przypomnienie obietnicy

Kiedy warto to przeczytać?

  1. Macie do czynienia ze skomplikowanym, wielowymiarowym problemem i nie wiecie jak go ugryźć
  2. Chcecie mieć prostą checklistę / diagram jak przeanalizować wielowymiarowy problem biznesowy
  3. Chcecie zobaczyć, po co (i jak) można wykorzystać i połączyć teorie.

Co ja chcę Wam dać?

  1. Chcę pokazać, jak można rozpatrzyć jedną sytuację przez dwie różne teorie i jak się pięknie to składa w jedną całość
  2. Generalizując, chcę, byście zobaczyli kilka podejść do jednego problemu i przez jakie wymiary warto ów problem rozważyć
  3. Chcę, byście potrafili sami przeprowadzić takie rozumowanie używając tych technik (uproszczonych elementów)

8.2. Wykazanie korzyści

Zacznijmy od najprostszego - Checklista istnieje, w punkcie 7.6. Cały artykuł to jeden wielki opis jak tej checklisty można używać. To implikuje, że jeśli nie napisałem tego artykułu nieczytelnie (lub nie zrobiłem błędu tworząc checklistę), powinniście być w stanie podążając za checklistą uzyskać podobny wynik do tego, co mi udało się tu wygenerować.

Mam nadzieję, że udowodniłem Wam, że łączenie teorii jest korzystne i że przynosi wartościowe efekty. Nie tylko umożliwia to przejście przez nie taki prosty problem stosunkowo bezboleśnie, ale dodatkowo każda nowa teoria zmienia sposób myślenia (odwołałem się właśnie do Teorii Zasobów - incepcja ;-) ).

Połączenie Teorii Zasobów i Teorii Zadań Do Wykonania daje nam uroczą wizję świata: “klienci chcą XXX, my mamy AAA i chcemy z podzbioru klientów wydobyć takie X, które my możemy naszym A rozwiązać”. Podzbiory. Ten artykuł powinien usystematyzować podejście do tej klasy problemów i powinien stanowić pewną formę nici Ariadny w pięknej złożoności chaosu. To powinno rozwiązać “wielowymiarowy problem” oraz “potraficie sami przeprowadzić takie rozumowanie”.

Z mojego punktu widzenia wszystkie powyższe obietnice są spełnione. Jeżeli się mylę, cóż… mam nadzieję, że mimo wszystko coś Wam to dało.

Powodzenia!

9. Literatura uzupełniająca

  1. książka: “Competing against Luck” Clayton Christensen
  2. Teoria zasobów i kompetencji:
    1. https://opentextbc.ca/strategicmanagement/chapter/resource-based-theory/
    2. https://ocw.mit.edu/courses/sloan-school-of-management/15-902-strategic-management-i-fall-2006/lecture-notes/rbv_theoryf_ca.pdf
    3. http://www.sciedu.ca/journal/index.php/jms/article/viewFile/8935/5415

10. Metadane artykułu

Akcja Czas lub Ilość
Czas poświęcony na budowę planu artykułu i samego szkicu 6 godzin
Liczba osób korygujących szkic (poza autorem) 2 osoby
Ilość zmian szkicu po konsultacjach 2 zmiany
Czas poświęcony na napisanie i korektę artykułu 9 godzin
Liczba osób korygujących artykuł (poza autorem) 1 osób
Czas poświęcony na przebudowę artykułu później 4 godziny
Liczba osób korygujących artykuł po publikacji (poza autorem) 2 osoby
Liczba błędów / modyfikacji artykułu po wydaniu 6 błędów
Czas poświęcony na korekcję błędów 0.5 godziny

Szkic, dla chętnych zobaczenia jak “robi się kiełbasę”, tutaj